Logo Gminy Kalisz Pomorski

Kaliskie okno na świat. Ocalić przeszłość od zapomnienia

 

Największa dzielnica Kalisza Pomorskiego – Duża Stacja, stanowiąca lokalne centrum przemysłowe i komunikacyjne, była w przeszłości i częściowo jest nadal prawdziwym oknem na świat naszego miasta. Opowiadali o tym związani z nią mieszkańcy: Krzysztof Ignaszewski, Grażyna Kowalska i Henryk Łastówka podczas kolejnego spotkania z cyklu „Kalendarium ilustrowane wspomnieniami”. Prowadząca je Joanna Mączkowska przypomniała na wstępie, że to projekt obywatelski, którego uczestnicy na zasadzie wolontariatu przygotowują do druku publikację o powojennym dwudziestoleciu Kalisza Pomorskiego w latach 1945-1964 i wysłuchiwanie relacji świadków minionej epoki daje wyjątkową szansę na poznanie lokalnych dziejów „z pierwszej ręki”, co jest bezcenną lekcją zwłaszcza dla młodego pokolenia.

Jako pierwsza, przed uczestnikami spotkania zorganizowanego jak poprzednie w piwnicach kaliskiego Pałacu, wystąpiła 28 października Grażyna Kowalska z opowieścią o ulicach Dużej Stacji, stojących tam domach i nieistniejącej już mleczarni, gdzie jej mama pracowała przy wytwarzaniu żółtego sera trapistów, polewając jego okrągłe bloki czerwoną parafiną. Z kolei wiele szczegółów o wciąż czynnym Tartaku zdradził Henryk Łastówka zajmujący się tam przez całe zawodowe życie ostrzeniem narzędzi służących do przepiłowywania drewnianych bali na deski. Natomiast Krzysztof Ignaszewski przybliżył tajniki funkcjonowania kaliskiego dworca kolejowego stanowiącego niegdyś ważny węzeł na przecięciu szlaków, a także miejsce za i wyładunku oddziałów wojska przybywających pociągami na poligon. Tu z kolejnymi ciekawostkami włączył się Zenon Wyszczelski, który pracował w Służbie Ochrony Kolei oraz Teresa Zych, której ojciec Kazimierz Filipczuk także był kolejarzem.

Zawiadowców stacji kolejowej, dyżurnych ruchu, sklepowe, zwykłych mieszkańców Dużej Stacji wspominali również inni uczestnicy. Sporo mówiono o „Żelgazbecie” największym kiedyś zakładzie przemysłowym, gdzie pracowano ciężko przy produkcji prefabrykatów betonowych, ale też zarabiano lepsze pieniądze. Dopiero wtedy Kaliszanie zaczęli kupować telewizory, meble i motocykle, a w mieście powstały pierwsze dwa bloki mieszkalne. 

Wspomniano także o dawnym życiu towarzyskim dzielnicy i miejscowym barze zwanym potem „Kolejarką”, którego klientela wzbudzała spore dyskusje wśród członków Miejskiej Rady Narodowej – co na podstawie dawnych protokołów przytoczył Bogumił Kurylczyk. Dziś tego kontrowersyjnego baru już od dawna nie ma, podobnie jak nie ma Szkoły Podstawowej nr 2 mieszczącej się na Dużej Stacji przy tej samej ulicy Dworcowej. Pozostały opowieści oraz przyniesione stare fotografie. Niektórzy dorośli nie kryli wzruszenia, rozpoznając siebie lub znajomych w dzieciach uwiecznionych na zdjęciu. Tak, jakby czas się zatrzymał. 

Joanna Mączkowska, zamykając spotkanie, podkreśliła znaczenie przywracania prawdy o przeszłości, która jest przecież prawdą o naszych rodzinnych korzeniach, czyli o nas samych. Dlatego też w obywatelskim projekcie „Kalendarium ilustrowane wspomnieniami” uczestniczą uczniowie z kaliskiego Zespołu Szkół i z grupy teatralnej „Klepsydra”, by były to działania międzypokoleniowe. Udział w nich pozwala młodym ludziom czerpać życiową mądrość oraz budować własną tożsamość.

Na zakończenie spotkania, po wspólnym pamiątkowym zdjęciu, Joanna Mączkowska podziękowała za udostępnienie pałacowych piwnic Kooperatywie „Mosty Perspektyw” i jej prezes, Joannie Kuleszy. Słowa uznania skierowała także do zaangażowanej młodzieży z kaliskiego Zespołu Szkól i z grupy teatralnej „Klepsydra”, której stała obecność udowadnia, że pamięć o przeszłości regionu ma znaczenie także dla młodych ludzi.

(ZS KP)

Galeria zdjęć

5Bolntio 6quifts7 aQEGIepQ bKwVXanj F9K1ANV5 Hl4N1YsM hmaNilgx HUm0f8Sh iHrZIOda IsZb9BXl MeJHdihX NHt52ieX ocqY20N9 PHeNYTvU pNgu3mH8 -rqW2gVX WW7myEL3 Xcnol2ix
powrót do kategorii
Następny

Pozostałe
aktualności