Lekcja charakteru i żywej historii
Spotkanie z przedwojenną tradycją szlifowania charakteru, które odbyło się 9 września przy kaliskim Urzędzie Miejskim oraz w murach Pałacu, w niezwykły sposób połączyło historię, teatr, międzypokoleniowy dialog i ważną lekcję życiową dla młodzieży.
Całość rozpoczęła się barwnie. Na placu przy Urzędzie pojawiła się młodzież z Zespołu Szkół ubrana w stroje weselne. Rolę Pary Młodej odegrali: Katarzyna Raby i Aleksander Dziemian. Zgromadzonych serdecznie przywitała polonistka i opiekunka grupy teatralnej „Klepsydra” Joanna Mączkowska - pomysłodawczyni kontynuowanego od lat performance. W ceremonii towarzyszyli także zaproszeni przez nią goście: Krzysztof Kurowski - Burmistrz Kalisza Pomorskiego, Renata Effenberg–Nawrot – Wiceburmistrz, Maciej Rydzewski - Dyrektor Zespołu Szkół, a także Bogumił Kurylczyk - regionalista i Przyjaciel Szkoły oraz Przyjaciel Szkoły - Hans Joachim Zühlke z żoną Kathrin. Przybyła również Monika Orlińska - Kierowniczka Promocji Urzędu Miasta wraz ze współpracowniczkami (Eweliną Strzelecką, Martą Moń), by aktywnie uczestniczyć w inauguracji obchodów Urodzin Miasta.
O legendach związanych z ceremonią szlifowania charakteru opowiedział zgromadzonym Hans Joachim Zühlke, a Bogumił Kurylczyk wyjaśnił, jak ten rytuał wyglądał. Następnie młodzi ludzie w weselnych strojach podchodzili i symbolicznie przykładali głowy do repliki kamienia szlifierskiego (Schleifstein). Dawniej ten przedwojenny ceremoniał miał gwarantować małżeńskie posłuszeństwo (najczęściej mężów wobec żon). Bogumił Kurylczyk zaproponował jednak nową, formułę. Otóż obecnie „szlifowanie” stało się obietnicą wierności miastu, wierności samemu sobie oraz zobowiązaniem do ciągłej pracy nad własnym charakterem i do stawania się lepszym człowiekiem.
Ta fuzja powagi i humoru wywołała wśród młodzieży mnóstwo radości i śmiechu, będąc idealnym połączeniem zabawy z pożyteczną nauką. Po ceremonii uczestnicy udali się do wnętrz Pałacu na sentymentalną oraz wzruszającą podróż w przeszłość. Hans Joachim Zühlke poprowadził bowiem gości przez pałacowe komnaty, snując opowieści o tym, co dawniej się w nich mieściło. Na piętrze, w dzisiejszej Bibliotece, przewodnik wskazał na miejsce, gdzie siedzi wielki pluszowy miś, a przed laty znajdował się tu pokój dziecięcy Hansa Joachima. Ten osobisty akcent na tyle poruszył obecnych, że postanowiono sfotografować się na tle tego symbolu.
Uczniowie byli bardzo zadowoleni i zaskoczeni usłyszanymi wspomnieniami. Sami przyznali, że spotkanie dało im bardzo wiele – uświadomiło przede wszystkim, jak ważna jest praca nad sobą, a cała ta mądra lekcja została im podana w niezwykle wesołej, przystępnej formie. Na zakończenie tego pełnego emocji dnia, Joanna Mączkowska złożyła serdeczne podziękowania wszystkim obecnym za nieustające wspieranie artystycznych, szkolnych i historycznych inicjatyw.
(ZS KP)

