Maraton nocny „Klepsydry”
Nocą z 9 na 10 grudnia korytarze w gmachu kaliskiego Zespołu Szkół „wyglądały zupełnie inaczej niż zwykle. Zamiast pośpiechu między lekcjami i dźwięku dzwonka, panowała atmosfera ekscytacji i śmiechu. Wszystko za sprawą maratonu nocnego, który zorganizowała nasza polonistka pani Joanna Mączkowska. Takie inicjatywy pokazują, że szkoła to nie tylko miejsce nauki, ale też przestrzeń do budowania relacji, rozwijania pasji i tworzenia wspomnień, które zostaną na długo” – napisała następnego dnia uczennica Marta Stybulska.
- Nocny maraton, który zorganizowałam i prowadziłam wspólnie z Magdaleną Wiśniewską, był z jednej strony formą nagrody dla uczniów z grupy teatralnej „Klepsydra” za ich zaangażowanie w wystawienie międzypokoleniowych jasełek. Natomiast z drugiej strony miał tę grupę młodych artystów bardziej zjednoczyć podczas ich czasu wolnego, czyli bez żadnych obowiązków i zobowiązań. Dodam, że ten czas wolny był aż tak atrakcyjny, że skutecznie odpędzał sen aż do rana – relacjonuje Joanna Mączkowska.
Młodzież uważa podobnie. Cytowana już wypowiedź Marty Stybulskiej ma ciąg dalszy. „Była to okazja do spotkań i rozmów, na które zwykle brakuje czasu podczas szkolnych obowiązków. Uczniowie z różnych klas mogli się jeszcze lepiej poznać, a nasze dzisiejsze opiekunki w luźnej atmosferze z nimi porozmawiać i także pobawić się, gdyż cały gmach w pewnym momencie zamienił się w miejsce pełne kryjówek, ponieważ graliśmy w chowanego.” Z kolei dla Jagody Lisiak „noc spędzona w szkole była wyjątkowym przeżyciem. Wszyscy świetnie się integrowaliśmy, dogadywaliśmy się bez żadnych barier wiekowych i po prostu dobrze czuliśmy się w swoim towarzystwie. To wydarzenie pokazało nam, że szkoła to nie tylko miejsce nauki, ale również przestrzeń pełna śmiechu, radości i wspólnych przygód.”
„Mieliśmy nocowanie w szkole i serio było super. Najpierw graliśmy w siatkówkę ze starszymi chłopakami i dziewczynami, więc nie brakowało rywalizacji, śmiechu i ogólnie świetnej zabawy. Później ogarnęliśmy jedzenie, trochę pogaduch, a na koniec rozłożyliśmy śpiwory. Klimat był mega” – stwierdził Wojciech Lewandowski. A Zofia Warych zauważyła, iż „maraton był świetną okazją, by poznać się trochę lepiej poprzez wspólną, udaną zabawę”. Innymi słowami wyraziła to również Łucja Szczupak: „Wspólnie spędziliśmy czas pełen fajnych aktywności stanowiących super sposób, żeby się zintegrować i przeżyć coś innego niż zwykły szkolny dzień”.
(ZS KP)

